Piszę to Bez Winy...
TYTUŁ: Bez winy
AUTOR: Mia Sheridan
WYDAWNICTWO: Otwarte
LICZBA STRON: 384
OPIS:
Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los.
Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…
Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie.
Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?
RECENZJA:
Książka trafiła do mnie, szczerze mówiąc, ponieważ zaciekawiła mnie jej okładka. Jak to ujął mój znajomy, oczywiście wybrałam ją tylko dlatego, że na okładce jest półnagi koleś. Opis był na drugim miejscu. Tak, nie patrzę tylko na nagich facetów.
Spróbuję wam teraz za bardzo nie spoilerować.
Od samego początku podobał mi się pomysł jaki wykreowała autorka. Najczęściej w tego typu książkach jest rozkład sił typu: biedna-bogaty, ofiara-bohater.
Tutaj obydwie postacie główne są w opałach. Grayson musi polegać na Kirze, tak samo jest na odwrót. Osobno nic by nie zdziałali. Nie wiem czy to ze mną jest nie tak, ale nie mogłam przestać się śmiać przy ich przekomarzaniach.
Książka napisana świetnym, prostym językiem. Bardzo dobrze się ja czyta. O ile przy "Bez Słów" nie było rewelacji, to ta część jest bardzo dobra. Z ciekawością przewracałam kolejne strony i dosłownie przeżywałam wszystko razem z bohaterami, a o to wszystko w tym chodzi, prawda?
Jak dla mnie książka jak najbardziej dobra.
OCENA KOŃCOWA:
✮✮✮✮✮

3 Comments
Może w wakacje przeczytam :) Teraz niestety nie mam czasu na książki przez szkołę i lektury...
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM DO MNIE:
BLOG
INSTAGRAM
Moze kiedys przeczytam wydaje sie byc spoko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://sportowyblogewy.blogspot.com/2017/02/bawimy-sie-w-ukrywanie.html?m=1
:)
Usuń