facebook twitter instagram goodreads
  • Strona Główna
  • Kategorie
    • Literatura kobieca
    • Literatura piękna
    • Literatura młodzieżowa
    • Fantastyka
    • Thriller
    • Inne
  • Kontakt
  • Instagram
  • ByćBeauty

Book Jeden Wie || Blog poświęcony recenzjom literackim






"Okrutnego Księcia" Holly Black chciałam już przeczytać od dawna. Tak się złożyło, że książka ostatnio trafiła w moje ręce, więc w końcu mogłam się za nią zabrać. 




"Krwawa zbrodnia na zawsze odmienia los trzech sióstr. Zostają porwane do świata elfów, bajecznego Elysium. Upływa dziesięć lat; Jude pragnie za wszelką cenę odnaleźć swoje miejsce w krainie elfów – lecz dumni elfowie gardzą śmiertelniczką, a wzgardliwszy od innych jest książę Cardan, najmłodszy i najokrutniejszy z potomków Najwyższego Króla.


Jude poznaje labirynt intryg i ułudy, odkrywa własną przebiegłość i to, że zdolna jest zadać ból, a nawet śmierć. Gdy za sprawą zdradzieckich knowań elfowym dworom zagraża niebezpieczeństwo pogrążenia się w chaosie krwawej wojny, Jude gotowa jest narazić życie, by ocalić siostry i Królestwo.

Pierwsza część trylogii o podstępach i żądzy władzy, czarach i magii – razem z Jude odkrywamy misterną sieć elfowych intryg."


~Źródło LubimyCzytać



Muszę przyznać, że po skończeniu czytania miałam jeden, wielki mętlik w głowie. Leżałam i próbowałam przetrawić tę książkę i ocenić, czy w ostatecznym rozrachunku podobała mi się, czy nie. I jakie było moje zdziwienie, kiedy nie mogłam do tego dojść! W głowie toczyłam dziwną bitwę na argumenty i muszę przyznać, że nadal nie wiem, jak książkę ocenić. O ci mi chodzi? Spróbuję to wytłumaczyć...

Zaczynając czytać "Okrutnego księcia", a nawet już wcześniej, miałam swoją, określoną wizję na fabułę w niej zawartą, na postaci, na świat. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zdziwiona, jak bardzo się myliłam.  Z jednej strony byłam zawiedziona, bo oczekiwałam czegoś innego, z drugiej jednak byłam mile zaskoczona, jak autorka wprowadziła coś nowego, czego raczej nie spotyka się w innych opowieściach tego typu. Dlatego przez kilka dni biłam się z myślami, bo mimo że książka nie spełniła pewnych moich oczekiwań, to potrafiła mnie zaskoczyć swoją innowacyjnością.
Przez następne kilka dni zastanawiałam się czy chciałabym przeczytać drugą część trylogii. I szczerze mówiąc, nie wiem. Nadal nie wiem i dowiem się zapewne dopiero, gdy książka znajdzie się w moich rękach. Zakładam jednak, że moja ciekawość, jak zawsze weźmie górę i ostatecznie recenzja drugiej części pojawi się na blogu.



"By zdobyć pozycję na Dworze, musi rzucić Cardanowi wyzwanie – a następnie ponieść konsekwencje."


Skupmy się teraz na samej książce. Wiadomo już, że zaskakuje. Fabuła nie kieruje się tym samym torem co 80% książek fantasy z tematyką elfów w roli głównej. Wątek romantyczny jest, ale nie zawadza czytelnikowi i nie wpływa znacząco na historię. Jest to miły dodatek, a nie główny wątek. Cieszę się, że autorka nie chciała na siłę zrobić książki bardziej romantycznej.
"Okrutnego Księcia" przeczytałam w niecałe dwa dni. To dowodzi, że jak już się ją zacznie, to nie można się oderwać aż do ostatniej strony.



Dajcie znać co sądzicie o tej książce. Czytaliście? Napiszcie w komentarzu czy was zaciekawiła.





Muszę przyznać, że do czytania tej książki nie byłam jakoś szczególnie pozytywnie nastawiona. Słyszałam o niej na YouTube i nie była to pozytywna recenzja. Idąc jednak za moją wrodzoną ciekawością i chęcią wyrażenia sobie własnej opinii, postanowiłam przeczytać "Papierową Księżniczkę" Erin Watt i przekonać się o co tyle szumu...



"Życie Elli Harper nie przypomina bajki – dziewczyna nie ma ojca, często przeprowadza się z miasta do miasta, ciężko pracuje i codziennie walczy, by związać koniec z końcem. Jedynie marzenia o lepszym jutrze podtrzymują ją na duchu. Czy jest szansa, aby się spełniły?

Nagle za sprawą członków rodziny Royal Ella trafia do świata bogactwa i luksusu. Nie wie jednak, że ta piękna otoczka skrywa niewyobrażalne zepsucie. Reed, jeden z pięciu braci, jest „perłą w koronie” rodu Royalów. Dziewczyna nie potrafi się oprzeć jego urokowi, lecz chłopak za wszelką cenę chce zniszczyć jej fascynację.

Stopniowo na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, a Ella uświadamia sobie, że jest w stanie przetrwać wszystko – oprócz życia w pałacu Royalów."




Początek książki jakoś nie przypadł mi do gustu i szczerze myślałam, że moja opinia jest już przesądzona. No bo bądźmy szczerzy - jaki normalny facet wpada z buciorami do życia biednej dziewczyny, siłą wpycha ją do auta i mówi, że jest jej prawnym opiekunem? No właśnie... Raczej żaden.
W ostatecznym rozrachunku książka wypada raczej na plus. Dobrze mi się ją czytało, a fabuła nie przynudza. Czasami potrafiła mnie zaskoczyć, co było miłe, chociaż jak zawsze, czasem (a czasem często) irytowało mnie zachowanie Elli.
Zakończenie trochę mi "śmierdzi", jednak jednocześnie zachęca mnie do przeczytania kolejnej części.
Mimo to muszę, po prostu muszę napisać o tym jak nie lubię postaci Brook. No serio, to nie ma nic do tej recenzji, ale muszę przelać trochę mojej goryczy. Chociaż może to też świadczyć o tym, że wczułam się w fabułę i emocjonalnie trudno mi będzie zakończyć tę serię.

"Papierową księżniczkę" bardzo szybko mi się czytało. Skończyłam ją w mniej niż dwa dni i muszę przyznać, że lubię styl, jakim pisze Erin Watt. Mam nadzieję, że na serii Royal się nie skończy i autorka zachwyci mnie kolejnymi książkami.
Jaki jest morał tej historii? Nie należy się kierować się opiniami w internecie, bo każdy ma swój własny gust i tylko od niego zależy, co mu się podoba, a co nie.


Jak zawsze dajcie znać co sądzicie. Czytaliście, a może dopiero chcecie przeczytać "Papierową Księżniczkę"?






Następny wpis
Poprzedni wpis

Hello, there!

Hello, There!

Obserwuj mnie

Obserwatorzy

Ostatnie wpisy

Archiwum

  • ►  2022 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2021 (5)
    • ►  października (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2020 (35)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (3)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2019 (14)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  września (1)
    • ▼  sierpnia (2)
      • Okrutny książę || Dostałam pomieszania zmysłów?
      • Papierowa księżniczka || Erin Watt
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2018 (8)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (31)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (4)

Wydawnictwa

  • burda Książki
  • dom wydawniczy rebis
  • wydawnictwo albatros
  • wydawnictwo dwie siostry
  • wydawnictwo editio
  • wydawnictwo editiored
  • wydawnictwo filia
  • wydawnictwo iuvi
  • wydawnictwo jaguar
  • wydawnictwo kobiece
  • wydawnictwo muza
  • wydawnictwo otwarte
  • wydawnictwo papierowy księżyc
  • wydawnictwo sqn
  • wydawnictwo uroboros
  • wydawnictwo wab
  • wydawnictwo wielka litera
  • wydawnictwo zysk i s-ka
Obserwuj @BOOKJEDENWIE

Created with by BeautyTemplates