facebook twitter instagram goodreads
  • Strona Główna
  • Kategorie
    • Literatura kobieca
    • Literatura piękna
    • Literatura młodzieżowa
    • Fantastyka
    • Thriller
    • Inne
  • Kontakt
  • Instagram
  • ByćBeauty

Book Jeden Wie || Blog poświęcony recenzjom literackim




"Opowieść Podręcznej" nie jest lekką książką, która umili wam czas w leniwe wieczory przy kominku. Sama się na to nacięłam i po pierwszym szoku, jaki przeżyłam czytając pierwszy rozdział, zrobiłam sobie przerwę na tydzień. Nie było to coś czego się spodziewałam. 

Margaret Atwood opisuje wszystko dość dokładnie, według mnie, skupiając się bardziej na stronie wizualnej niż emocjonalnej. Proszę, tylko nie linczujcie mnie, ale piszę tę recenzję w zgodzie z własnym sumieniem. Zacznijmy od plusów, bo to one są tą przyjemniejszą częścią, Wykreowany świat w "Opowieści podręcznej" jest niesamowity. W sensie nie niesamowity, a NIESAMOWITY. Dystopijny, brutalny i bezwzględny. Oryginalność z jaką autorka go stworzyła wręcz mnie zachwyciła. Nie zmieniało to faktu, że książkę czytało mi się powolnie. To samo w sobie nie jest minusem, gdyby nie fakt, że książka mnie zwyczajnie nudziła. Nie wywoływała we mnie większych emocji, po prostu czytałam ją... bo tak. 
Mam porównanie z serialem i po raz pierwszy wersja ekranowa podoba mi się bardziej. Do tego dochodziły liczne retrospekcje, które sprawiały, że czasem gubiłam się w fabule. Jestem trochę zawiedziona, bo pokładałam w tej książce liczne nadzieje. Może to nie mój "typ" literatury, a może to tylko jednorazowy wyjątek. Koniec końców oceniam jednak tę książkę na plus i nie żałuję jej przeczytania.


"Instytut" opowiada o dziewczynie imieniem Teddy. Swój czas spędza w kasynie grywając w pokera, co wychodzi jej nad wyraz dobrze. Nie wie ona jednak, że w rzeczywistości jest medium. Po wpadce z policją ratuje ją nieznajomy, który proponuje jej naukę w szkole dla jasnowidzów. Kiedy jednak Teddy tam dociera okazuje się, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda...

***

Czytając "Instytut" miałam mieszane uczucia. Może było to spowodowane, że wzięłam się za tę książkę zaraz po skończeniu genialnej "Adeptki" i ,chcąc nie chcąc, nie mogłam powstrzymać się od porównywania tych dwóch pozycji. 

"Instytutu" nie przeczytałam na jeden raz, nie zrobiłam też tego na dwa posiedzenia. Skończenie go zajęło mi trochę czasu. Od razu zauważyłam, że K.C. Archer napisała bardzo krótkie rozdziały, co z jednej strony ma swoje plusy, jednak mi wydawało się, jakby opisy zdarzeń, miejsc i postaci były bardzo skąpe.

Pomysł z fabułą za to był świetny! To nie Harry Potter czy "Czarny mag", gdzie w szkole magii uczą się nastolatkowie. W tej książce mamy do czynienia już z dorosłymi ludźmi, ich problemami i spiskami z prawdziwego zdarzenia. 

"Instytut" to bardzo dobry debiut i z niecierpliwością będę czekać na kolejną jego część.



Nie sądziłam, że seria "Czarny mag" spodoba mi się tak bardzo. Literaturę fantastyczną pochłaniam w ilości ekstremalnie dużej i mało która książka potrafi mnie już w tym temacie zachwycić. 
Długo zastanawiałam się nad formą tej recenzji i postanowiłam, że tym razem nie zrobię tego standardowo. Nie będzie nawet w najmniejszym stopniu profesjonalnie, bo moje biedne serce może tylko zachwycać się nad tą pozycją. 

Zacznijmy zatem pianie z zachwytu nad "Adeptką".

Kiedy przeczytałam pierwszą część pomyślałam: "Okej, okej zdarza się... Zobaczymy co będzie dalej". I wiecie co? Było jeszcze lepiej. Ja nie wiem jak, naprawdę. I mogłabym teraz zachwycać się nad realizmem postaci, tym, że wszystko nie jest przesadnie wyidealizowane, że każdy ma swoje słabości i mocne strony, że czyta się przyjemnie, że akcja zaczyna się w zasadzie już od początkowych stron, że fabuła wciąga i nie przynudza... I chyba właśnie to zrobiłam. 


"Pierwszy rok" dostał ode mnie 4/5 gwiazdek. "Adeptka" spokojnie zasługuje na 4,5/5. A jeśli autorka utrzyma ten poziom, to czuję, że będzie to jedna z moich ulubionych serii!
Następny wpis
Poprzedni wpis

Hello, there!

Hello, There!

Obserwuj mnie

Obserwatorzy

Ostatnie wpisy

Archiwum

  • ►  2022 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2021 (5)
    • ►  października (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2020 (35)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (3)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ▼  maja (3)
      • Opowieść podręcznej || Dystopia
      • Instytut || K.C. Archer
      • Adeptka || Kolejna część świetnej serii
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2019 (14)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2018 (8)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (31)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (4)

Wydawnictwa

  • burda Książki
  • dom wydawniczy rebis
  • wydawnictwo albatros
  • wydawnictwo dwie siostry
  • wydawnictwo editio
  • wydawnictwo editiored
  • wydawnictwo filia
  • wydawnictwo iuvi
  • wydawnictwo jaguar
  • wydawnictwo kobiece
  • wydawnictwo muza
  • wydawnictwo otwarte
  • wydawnictwo papierowy księżyc
  • wydawnictwo sqn
  • wydawnictwo uroboros
  • wydawnictwo wab
  • wydawnictwo wielka litera
  • wydawnictwo zysk i s-ka
Obserwuj @BOOKJEDENWIE

Created with by BeautyTemplates