Ogień nie zabije smoka || Czyli jak powstała "Gra o tron"

by - 2/05/2021

Zdecydowanie można mnie nazwać fanką "Gry o tron" cały serial oglądnęłam około czterech, może pięciu razy. Z lektorem, z napisami polskimi, z angielskimi i w oryginale. W dniu premiery i później. Przed każdą premierą kolejnego sezonu przypominałam sobie każdy poprzedni. Nic więc dziwnego, że gdy tylko pojawiła się na rynku książka "Ogień nie zabije smoka" zabrałam się do czytania.

Opis wydawcy:

"James Hibberd towarzyszył pracom nad "Grą o tron" od pierwszego klapsa do ostatniego i poznał wszelkie tajemnice tej produkcji – także te najmroczniejsze. W jego opowieści jest wszystko: początki serialu i jego zakończenie, smoki i wilkory, to, co wydarzyło się przed kamerami, i poza nimi, tryumfy i porażki, wyboje na drodze i wyjaśnienia, dlaczego podjętą taką, a nie inną decyzję. Mówi o aktorach, reżyserach, showrunnerach, producentach, dyrektorach, ba, nawet o mnie. "Ogień nie zabije smoka" to suma wszystkiego, czego chciałbyś się na ten temat dowiedzieć.


Pierwsze co możemy dostrzec po otwarciu to zdjęcia - z planu zdjęciowego czy też ujęcia z filmu. To zdecydowanie duży plus tej książki.
Od razu trzeba zaznaczyć, że dla kogoś, kto nigdy z serialem nie miał do czynienia, ta książka może wydać się po prostu nudna. Zero akcji, same fakty i historie związane z nagrywaniem. Ja jednak czytałam każdy kolejny rozdział i nie mogłam się oderwać. 
Bardzo ciekawym tematem poruszanym w książce jest zdecydowanie pierwsza wersja pierwszego odcinka. Moment, kiedy HBO jeszcze nie było pewne czy ten serial w ogóle powstanie. Byłam zaskoczona, kiedy przeczytałam, że Daenerys miała grać zupełnie inna aktorka. Albo, że praktycznie każda scena okazała się bezużyteczna i wszystko kręcono od nowa. 
Bardzo fajne były wtrącenia relacji aktorów grających poszczególne role, w których opowiadali o zabawnych historiach z planu, o trudnościach podczas kręcenia i nawet samych castingach do "Gry o tron".

Książkę zdecydowanie oceniam na mocne 4/5 gwiazdek!

0 Comments