Poznaj mój mały, dziwny zwyczaj...
Każdy z nas ma jakieś dziwne upodobania. Moje może się innym zdawać dziwne. Niektórzy powiedzą, że to całkiem normalne. Będą nawet potrafili to wyjaśnić.
Dla tych, którzy tego nie pojmują, postaram się obrać to w słowa...
Zawsze, gdy odwiedzam nieznanego mi wcześniej bloga czytam jego ostatni wpis. Dziwne? Ani trochę. Potem jednak cofam się, niekiedy hen daleko w latach i zagłębiam się w pierwszy post jaki powstał na blogu. Dziwne? Trochę.
Zaczynam analizować postęp autora. Dziwne, ale nie dołuje mnie sukces innej osoby, wiedząc, że np.: ktoś w krótkim czasie dobił 400 obserwatorów, kiedy ja mam około 15. Lubię patrzeć jak ktoś poprzez prowadzenie bloga rozwija swoje pasje i robi to coraz lepiej, i lepiej, i lepiej...
Dodaje mi to jako takiego optymizmu. Bo przecież nasza podświadomość niekiedy wykonuje za nas 50% pracy. Więc mówię sobie, że ja też tak potrafię. I niech moja podświadomość sobie zakoduje: "Ja też mogę to zrobić!".
I niech wasza podświadomość sobie to zakoduje. Bo co zrobili inni - wy też możecie.
Bo jak nie my to kto...?

5 Comments
Świetnie to ujęłaś, moim zdaniem właśnie o to chodzi w blogowaniu! :)
OdpowiedzUsuńab-photographs.blogspot.com
:D
UsuńTo jest bardzo dobry zwyczaj. :)
OdpowiedzUsuńmój blog :)
Dokładnie masz racje! :-) ,ja sama mam mnóstwo takich dziwnych upodoban , o których nawet głosno wstyd mowiac haha ;-P buzka
OdpowiedzUsuńObserwuje
Zapraszam: klikniesz u mnie??
http://nataliazarzycka.blogspot.com/2017/06/zaful-sammydress.html
Hah, też czasem to robię ;)
OdpowiedzUsuńamelia-bloog.blogspot.com