Papierowa księżniczka || Erin Watt
Muszę przyznać, że do czytania tej książki nie byłam jakoś szczególnie pozytywnie nastawiona. Słyszałam o niej na YouTube i nie była to pozytywna recenzja. Idąc jednak za moją wrodzoną ciekawością i chęcią wyrażenia sobie własnej opinii, postanowiłam przeczytać "Papierową Księżniczkę" Erin Watt i przekonać się o co tyle szumu...
"Życie Elli Harper nie przypomina bajki – dziewczyna nie ma ojca, często przeprowadza się z miasta do miasta, ciężko pracuje i codziennie walczy, by związać koniec z końcem. Jedynie marzenia o lepszym jutrze podtrzymują ją na duchu. Czy jest szansa, aby się spełniły?
Nagle za sprawą członków rodziny Royal Ella trafia do świata bogactwa i luksusu. Nie wie jednak, że ta piękna otoczka skrywa niewyobrażalne zepsucie. Reed, jeden z pięciu braci, jest „perłą w koronie” rodu Royalów. Dziewczyna nie potrafi się oprzeć jego urokowi, lecz chłopak za wszelką cenę chce zniszczyć jej fascynację.
Stopniowo na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, a Ella uświadamia sobie, że jest w stanie przetrwać wszystko – oprócz życia w pałacu Royalów."
Początek książki jakoś nie przypadł mi do gustu i szczerze myślałam, że moja opinia jest już przesądzona. No bo bądźmy szczerzy - jaki normalny facet wpada z buciorami do życia biednej dziewczyny, siłą wpycha ją do auta i mówi, że jest jej prawnym opiekunem? No właśnie... Raczej żaden.
W ostatecznym rozrachunku książka wypada raczej na plus. Dobrze mi się ją czytało, a fabuła nie przynudza. Czasami potrafiła mnie zaskoczyć, co było miłe, chociaż jak zawsze, czasem (a czasem często) irytowało mnie zachowanie Elli.
Zakończenie trochę mi "śmierdzi", jednak jednocześnie zachęca mnie do przeczytania kolejnej części.
Mimo to muszę, po prostu muszę napisać o tym jak nie lubię postaci Brook. No serio, to nie ma nic do tej recenzji, ale muszę przelać trochę mojej goryczy. Chociaż może to też świadczyć o tym, że wczułam się w fabułę i emocjonalnie trudno mi będzie zakończyć tę serię.
"Papierową księżniczkę" bardzo szybko mi się czytało. Skończyłam ją w mniej niż dwa dni i muszę przyznać, że lubię styl, jakim pisze Erin Watt. Mam nadzieję, że na serii Royal się nie skończy i autorka zachwyci mnie kolejnymi książkami.
Jaki jest morał tej historii? Nie należy się kierować się opiniami w internecie, bo każdy ma swój własny gust i tylko od niego zależy, co mu się podoba, a co nie.
Jak zawsze dajcie znać co sądzicie. Czytaliście, a może dopiero chcecie przeczytać "Papierową Księżniczkę"?

2 Comments
Jeszcze nie czytałam tej książki, ale chętnie to zrobię! :)
OdpowiedzUsuńWbrew opiniom w internecie, jak dla mnie, naprawdę warto :D
Usuń