Instytut || K.C. Archer

by - 5/07/2020



"Instytut" opowiada o dziewczynie imieniem Teddy. Swój czas spędza w kasynie grywając w pokera, co wychodzi jej nad wyraz dobrze. Nie wie ona jednak, że w rzeczywistości jest medium. Po wpadce z policją ratuje ją nieznajomy, który proponuje jej naukę w szkole dla jasnowidzów. Kiedy jednak Teddy tam dociera okazuje się, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda...

***

Czytając "Instytut" miałam mieszane uczucia. Może było to spowodowane, że wzięłam się za tę książkę zaraz po skończeniu genialnej "Adeptki" i ,chcąc nie chcąc, nie mogłam powstrzymać się od porównywania tych dwóch pozycji. 

"Instytutu" nie przeczytałam na jeden raz, nie zrobiłam też tego na dwa posiedzenia. Skończenie go zajęło mi trochę czasu. Od razu zauważyłam, że K.C. Archer napisała bardzo krótkie rozdziały, co z jednej strony ma swoje plusy, jednak mi wydawało się, jakby opisy zdarzeń, miejsc i postaci były bardzo skąpe.

Pomysł z fabułą za to był świetny! To nie Harry Potter czy "Czarny mag", gdzie w szkole magii uczą się nastolatkowie. W tej książce mamy do czynienia już z dorosłymi ludźmi, ich problemami i spiskami z prawdziwego zdarzenia. 

"Instytut" to bardzo dobry debiut i z niecierpliwością będę czekać na kolejną jego część.

0 Comments