Nowe pomadki marki Moov
Jakiś czas temu w Kontigo pojawiły się nowe płynne matowe pomadki marki Moov. Byłam bardzo ciekawa tych produktów, dlatego skusiłam się na dwa kolorki Muse i Goddess.
Żałuję jednak, że nie skusiłam się na kolor Knockout, który podobno jest idealnym połączeniem brązu, czerwieni i fioletu. Niestety, człowiek bywa mądry po czasie...
Przejdźmy jednak do recenzji.
Pomadki dostępne są w sklepie Kontigo i ich cena regularna to 18,99 za sztukę. Dostępna jest w ośmiu wariantach od szarawych nudziaków do krwistych czerwieni.
W pierwszej kolejności urzekł mnie miły dla nosa zapach pomadki. Słodki, nie chemiczny. Aplikator to nie typowy - błyszczykowy, ale w kształcie delikatnej łezki. Łatwo można nim obrysować usta.
Konsystencja jest dość gęsta i kremowa. Co do komfortu noszenia porównałabym je do pomadek płynnych z Golden Rose.
Pomadka o kolorze Muse to szarawy brąz. Nie każdemu typowi urody będzie pasował, ja jednak się w nim zakochałam. Próbowałam go porównać z pomadką nr 10 z Golden Rose, ale jak widać Muse ma dużo więcej brązowych tonów.
Z kolei pomadka Goddess to ciepły odcień brązu, lekko ciemny. Kojarzy mi się z mleczną czekoladą. Powinien pasować większości typom urody.
| Pomaka Muse, Moov |
Chcąc zmyć z ręki swatche największy opór napotkałam przy pomadce z Golden Rose. Pomadki z Moov zeszły bez problemów, a ich trwałość to około 5-6 godzin.




7 Comments
Nigdy o nich nie słyszałam. Kolor Muse jest mega :)
OdpowiedzUsuńFajny, szczegółowy pokaz.
OdpowiedzUsuńDo usług ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny ten jakby fioletowy odcień, nie słyszałam o tych pomadkach, ale chyba czuję że mnie oczarują :o
OdpowiedzUsuńZaobserwowałam Twojego bloga, miło by było, gdybyś chciała się odwdzięczyć, będę tutaj wpadać częściej :*
http://luxwell99.blogspot.com/
Też tak myślę :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że cię zachęciłam do pomadek :D
OdpowiedzUsuńdziękuję :D
OdpowiedzUsuń