Dwór cierni i róż || Zanurzmy się w świecie Pięknej i Bestii...
"Dwór cierni i róż" to pozycja, która często wypływa nie tylko na Instagramie, ale także na YouTube'ie. W księgarniach internetowych często można zobaczyć którąś z książek Sarah J. Maas w Top najlepiej sprzedawanych książek z kategorii fantasy. Cóż poradzić na to, że i ja skusiłam się by przeczytać "Dwory..."?
Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?
Byłam oczarowana tą historią! Pomyślałam, że to wreszcie coś nowego. Zaczęłam uświadamiać sobie, dlaczego inni autorzy zaraz po Maas zaczęli wprowadzać do swoich opowieści motyw elfów. Świat wykreowany w "Dworach..." jest nieziemski. Prythian jest opisany tak, że potrafiłabym go sobie wyobrazić. Feyre może i jest czasami irytująca, ale umówmy się - Rhysand to wszystko rekompensuje. Nie wiem dlaczego, ale Tamlin był dla mnie postacią taką sobie. Dużo bardziej podobała mi się kreacja Luciena. Ale oczywiście jest to tylko moja subiektywna opinia.
W "Dworze cierni i róż" satysfakcjonujące było dla mnie nawet zakończenie, a to nie zdarza się często. Pani Maas, robisz to dobrze!
Język jakim została napisana książka nie jest jakiś wybitny. Dość prosty, a przede wszystkim sprawia, że bardzo szybko się czyta. W dwa dni przeczytałam całą książkę, co ma miejsce jedynie wtedy, gdy jakaś pozycja naprawdę przypadnie mi do gustu.
Mocne 9/10 gwiazdek! Lecę czytać kolejne części.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Uroboros.



0 Comments